INWESTOR
Pismo inwestycyjne


E-czytanie

Anna Piasecka

Pierwszym pisarzem, który odważył się na wydanie swojego opowiadania w wersji elektronicznej, był w latach 90. Stephen King. Przeciwnicy e-booków sugerowali, że zrobił to tylko dlatego, że opowiadanie było słabe i nie rokowało na dużą sprzedaż. Jak się okazało, pisarz zarobił na nim krocie, a wydawnictwa przekonały się do takiego sposobu sprzedaży książek. W USA jest to ogromny, konkurencyjny rynek, e-booki uczyniły z ludzi milionerów i stanowią sposób na życie. Może warto brać z nich przykład i zainwestować w ten rynek?

Przy wyborze odpowiedniego czytnika najpierw trzeba zadać sobie pytanie, czego od niego oczekujemy, jakich funkcji potrzebujemy. Jeśli czytnik ma służyć tylko do zamiany papierowej prozy na elektroniczną, powinno się zwrócić uwagę na takie parametry, jak kontrast wyświetlacza, wytrzymałość baterii oraz prostotę obsługi. Takie czytniki są tańsze niż te wyposażone w dodatkowe funkcje. Jeśli natomiast zależy nam na tym, by komfortowo i wygodnie czytać publikacje, podręczniki akademickie, dokumenty oraz artykuły prasowe o skomplikowanym układzie, zaleca się dobrać odpowiednią wielkość ekranu (przynajmniej 8 cali) oraz dotykowy interfejs, który daje możliwość podkreślania, notowania w tekście, a także jego powiększania i przesuwania. Te bardziej skomplikowane umożliwiają również korzystanie z poczty internetowej czy przeglądanie stron. Jednak czytnik to nie tablet – reakcja e-papieru jest zbyt wolna na wyświetlanie dynamicznej zawartości Internetu.

Czytnik e-booków waży tylko około 250 gramów, a można w niego wczytać nawet encyklopedie, słowniki – możemy zabierać w podróż całą bibliotekę potrzebnych nam materiałów. Wyświetlacz jest najważniejszym, ale również najdroższym elementem. Wykonany w technologii papieru elektronicznego ma od 5 do 10 cali. Drugim ważnym elementem jest żywotność baterii, bo jedną z najważniejszych zalet produktu jest to, by móc czytać w podróży, pracy, autobusie. Producenci podają ją w liczbie odświeżeń ekranu, czyli ostatecznie ile stron można przeczytać po jednym naładowaniu baterii. Standardowa liczba odświeżeń, to 7–9 tysięcy. Niektóre czytniki posiadają dodatkowo funkcję automatycznego czytania na głos tekstu (TTS – text to speech). Syntezator zamienia tekst w mowę, którą można odsłuchiwać z głośników lub po podłączeniu słuchawek.

Bardziej zaawansowane czytniki posiadają również odtwarzacz MP3, dzięki czemu możemy odsłuchiwać audiobooki lub słuchać muzyki nawet podczas czytania, jednak znacznie skraca to czas trwałości baterii. Pamięć wbudowana pomieści tysiące książek, ale jeśli potrzebujemy więcej, możemy ją rozszerzyć o karty pamięci.

Papier elektroniczny jest idealnym rozwiązaniem dla osób dbających o środowisko. Często zdarza się, że kupujemy gazetę, przeglądamy ją pobieżnie, czytamy dwa interesujące nas artykuły i odkładamy na bok. Po pewnym czasie wyrzucamy stos nieprzeczytanych gazet. Do produkcji tradycyjnego papieru zużywane są miliony drzew, tysiące litrów wody, mnóstwo paliwa oraz energii. Niestety wskaźnik powtórnego wykorzystania makulatury jest niewielki, przez co środowisko cierpi na tym niemiłosiernie. Podobnie jest z papierem do drukarek i kopiarek. Drukujemy bądź kserujemy niepotrzebnie tysiące stron, większość z nich wyrzucając jeszcze tego samego dnia. Nie lubimy czytać z ekranu komputera, ponieważ męczy nam się wzrok, boli głowa. E-papier imituje prawdziwą kartkę, obraz na czytniku oglądany z każdej strony wygląda tak samo, nie odbija promieni słonecznych. Zapewnia komfort czytania na poziomie drukowanej gazety, a przede wszystkim nie wymaga dewastacji środowiska naturalnego podczas produkcji. Wiele czasopism oferuje pobranie numeru w wersji elektronicznej (chociażby „Inwestor”), istnieją księgarnie internetowe, dzięki którym możemy zakupić książkę oraz pobrać ją bezpośrednio do pamięci urządzenia.

Jednym z najnowszych modeli na polskim rynku jest iRiver Story HD, który został wyposażony w moduł WiFi, rozszerzalną pamięć 2 GB oraz trwałość baterii do 12 tysięcy stron. Google Books zapewnia dostęp do 130 mln pozycji. Cena jak na taką technologię nie jest wygórowana, to niecałe 700 zł. Jednak na pierwszym miejscu w rankingu z 2011 roku, według strony Top Ten Reviews, znajduje się Amazon Kindle 3. Ma najdłuższą na rynku trwałość baterii, ciekawy wygląd, WiFi, 4GB pamięci wewnętrznej oraz poprawiony kontrast ekranu, dużo lepszy od konkurencji. Dodatkowym udogodnieniem jest korzystanie ze słownika, który może przydać się przy czytaniu klasyki w oryginale. Wystarczy tylko najechać kursorem, a definicja pojawia się od razu na ekranie.

Czy e-booki wyprą tradycyjne wydania papierowe? Czy jest to kolejna nowinka technologiczna, o której zapomnimy za 5 lat? Nie wydaje mi się, żeby kiedykolwiek zupełnie z papieru zrezygnowano, jednak obydwie formy mogą współistnieć, a tylko od czytelników zależy, co wybiorą. Jednak nie ulega wątpliwości, że King miał nosa do interesów!



Liczba wyświetleń: 490

Aby skomentować artykuł zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze

Brak