INWESTOR
Pismo inwestycyjne


Dwa kółka przyszłości

Anna Piasecka

Być może warto w niektóre podróże, np. do sklepu czy za miasto, wybrać się na rowerze? Świetny design, nowoczesne technologie oraz różnorodne gadżety rowerowe są teraz jak najbardziej na czasie. Nie tylko ze względu na środowisko, ale też zdrowie! Taka wyprawa ma same plusy: jesteśmy na powietrzu, w bliskim kontakcie z naturą, spalamy kalorie i nie płacimy za taką przyjemność ani grosza

Kiedy przyśni się rower, oznacza to prześcignięcie rywala i zdecydowanie coś w tym jest! Mercedes zrobił porównanie jazdy samochodem i rowerem po ulicach Nowego Jorku – wygrał rower! Na miejscu szybciej pojawił się rowerzysta, samochód stał dłużej w korku. Najnowszy model Mercedesa wygrał jeśli chodzi o wygodę jazdy, akcesoria, klimatyzację. Jednak rower okazał się nie dość że tańszy, to dużo szybszy, nie mówiąc już o zaletach związanych z kondycją i sylwetką. Test się nie sprawdza, jeśli trasa jest dłuższa niż 12 kilometrów albo jedziemy mało ruchliwymi drogami poza miastem. Do listy za i przeciw należy dopisać, że jeżdżąc samochodem płacimy nie tylko za paliwo, ale również za ubezpieczenie, podatki, koszty przeglądów, napraw, parkingu, utraty wartości samochodu i wiele innych.

Nadają się na bliższe i dalsze podróże, świetnie sprawdzają się w mieście, w codziennych dojazdach do pracy. Mowa o rowerach trekkingowych. W stosunku do rowerów górskich mają większe oraz węższe koła (zazwyczaj 28"). Są to opony do wygodnej jazdy po asfalcie, ale można też próbować sił poza utwardzonymi szlakami. Zwykle fabryczni¬e wyposażone w zewnętrzne przerzutki ze sporą liczbą przełożeń oraz dobrej klasy osprzęt.

Rowery miejskie wyróżniają się przede wszystkim geometrią ramy umożliwiającą jazdę w pozycji wyprostowanej. W krajach zachodnich bardzo popularny typ (szczególne Holandia, kraje skandynawskie). Jest to typowy rower z pełnym osprzętem – przystosowanie do złej pogody błotniki, osłona łańcucha, przerzutki schowane w piaście. Oprócz tego bardzo przydatne w codziennym stosowaniu bagażnik, koszyk na zakupy i światła na ogół zasilane z dynama w przedniej piaście.

Marka Elektra proponuje piękne miejskie rowery, uznawane przez „prawdziwych” rowerzystów za bezużyteczną tandetę, nienadającą się do niczego oprócz niedzielnego „lansu”. Do wyboru jest mnóstwo różnych kolorów i wzorów, nadruki na siodełku można wybrać w zależności od naszych upodobań. Sam pomysł na takie rowery wydaje się świetny, tylko czy warto zostawiać rower wart ok. 3 tysięcy zł np. przed sklepem? Nikt nie wynalazł jeszcze zapięcia, które byłoby nie do pokonania. Może się wtedy okazać, że zakupy musimy donieść do domu pieszo.

Rowery szosowe przeznaczone są wyłącznie do pokonywania sporych dystansów, treningów i jazdy po szosach. Praktycznie cały osprzęt jest różny od stosowanego w rowerach górskich oraz miejskich. Konstrukcja roweru zapewniająca dużą prędkość, kosztem niskiego komfortu (cienkie i twarde opony oraz niewygodna sylwetka rowerzysty – pochylona aerodynamiczna pozycja), redukuje grupę użytkowników tylko do sportowców i osób z zacięciem sportowym.

Najpopularniejszy obecnie u nas typ to rower górski, ze względu na uniwersalność. Przeznaczony do jazdy po bezdrożach, równie dobrze spisuje się też w mieście. Występuje w wielu odmianach – od wyczynowej, w której znajduje się tylko niezbędny osprzęt (brak błotników, świateł, itp.), aż po wersję zbliżoną do roweru miejskiego. Ważne w tym modelu rowerów są amortyzatory, które podnoszą znacznie jego wartość. Jeśli są dobre, mogą nawet uratować życie.

Alpha Bike to prototypowy model, który łączy najważniejsze cechy roweru z przerzutkami przy ograniczeniu mechanizmu jezdnego i zmniejszeniu wagi. Rower posiada łańcuch ukryty wewnątrz ramy roweru, co zapobiega wkręcaniu się w niego niepożądanych obiektów. Alpha posiada sterowane elektronicznie sprzęgło, dynamo zasila światła, a wyświetlacz LCD pokazuje np. aktualną prędkość. Jednak rower wykonany jest z tytanu i włókna węglowego, co powoduje, że cena jest poza zasięgiem przeciętnego konsumenta.

Do tej pory rowery elektryczne miały to do siebie, że były ciężkie, przez co nie sprawdzały się na bezdrożach. M55 Terminus doskonale się do tego nadaje, ponieważ waży od 25 do 33 kg i może rozwinąć prędkość do 88 km/h. Może to dostarczyć miłośnikom kolarstwa niesamowitych wrażeń.

Mocna konstrukcja i geometria sprawiają, że rower z powodzeniem sprawdzi się podczas zjazdów. Jednak eliminuje również problem z mozolnym podjeżdżaniem, wspierając siłę mięśni człowieka. Oznacza to, że nie jeździ za nas, tylko sam ocenia, kiedy przydałoby się więcej mocy i uruchamia się automatycznie.

Niestety, za zaawansowaną technologię trzeba słono zapłacić. Najtańsza wersja hybrydy została wyceniona na ponad 25 tys. euro, ponadto ma powstać zaledwie 5 serii po 55 sztuk.

Istnieje taka kategoria rekordów jak „najszybszy rower zbudowany w całości z drewna”. Konstruktor roweru Splinter Bike ma zamiar ustanowić nowy rekord.

Porywa się na to Michael Thompson, który w całym projekcie nie użył ani jednej śrubki – wszelkie drewniane elementy zostały złożone za pomocą kleju, tak samo krawędzie kół, by trzymać przyczepność. Rekord nie został jeszcze pobity (obecnie wynosi niecałe 50 km/h), ale będzie to najprawdopodobniej najszybszy drewniany rower na świecie.

Rower stał się modnym i przydatnym środkiem transportu. Naukowcy prześcigają się w tworzeniu supernowoczesnych technologii. Ostatnio pracują nad zmianą przerzutek za pomocą myśli. Projekt ma wykorzystywać hełm wyposażony w neurotransmitery, który będzie odczytywał fale mózgowe rowerzysty. Choć na razie wydaje się to pomysłem żywcem wyciągniętym z książek science fiction, może w przyszłości okaże się to możliwe.



Liczba wyświetleń: 278

Aby skomentować artykuł zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze

Brak