INWESTOR
Pismo inwestycyjne


Polskie drogi

Sebastian Książkiewicz

fot. Autostrada Wielkopolska

Sieć komunikacyjna w każdym państwie odgrywa bardzo istotną rolę, jest krwiobiegiem pozwalającym na rozwój. Poziom infrastruktury transportowej stanowi jedno z najważniejszych kryteriów oceny rozwoju społeczno-gospodarczego państwa. Polska sieć drogowa nigdy nie była w dobrym stanie i w najbliższym czasie wymagać będzie szeregu przedsięwzięć, by ten niekorzystny stan rzeczy zmienić

Polska infrastruktura drogowa nie jest dostosowana do standardów obowiązujących w Unii Europejskiej, co stanowi istotną przeszkodę w wymianie międzynarodowej z państwami członkowskimi i pozostałymi. Istniejące odcinki autostrad i dróg ekspresowych w Polsce wciąż nie stanowią spójnej sieci łączącej główne miasta i obszary przemysłowe. Brak kompleksowego systemu szybkich połączeń drogowych ogranicza możliwość napływu inwestycji zagranicznych, nie sprzyja rozwojowi przemysłu i usług. Jest istotną przeszkodą w zwiększaniu mobilności społeczeństwa. Szacuje się, że przez brak szybkich dróg Polska traci rocznie prawie 1 proc. PKB.
 
Obecny program budowy autostrad i dróg ekspresowych w Polsce jest jednym z największych przedsięwzięć inwestycyjnych w tej części Europy. Opracowany w drugiej połowie lat 90. jest ciągle zmieniany i uzależniony od aktualnych uwarunkowań politycznych. Obecnie obowiązujący docelowy układ autostrad i dróg ekspresowych został określony rozporządzeniem Rady Ministrów w czerwcu tego roku. W 2015 r. sieć autostrad i dróg ekspresowych powinna liczyć po 1500 km każda. Dotychczas udało się zbudować 900 km autostrad i 800 km dróg ekspresowych.

Pomiędzy poszczególnymi regionami w Polsce istnieje silne zróżnicowanie, jeśli chodzi o rozwój sieci drogowej. Skutkuje to innym określaniem priorytetów – dla jednych jest to utrzymanie i modernizacja istniejących dróg, dla innych konieczność jak najszybszej rozbudowy infrastruktury drogowej. Samorządy wszystkich szczebli zajmują się przede wszystkim utrzymaniem istniejącej sieci drogowej. Biorąc pod uwagę skalę ich działalności, w niewielkim tylko stopniu koncentrują się na budowie nowych dróg. Należy zwrócić uwagę również na podstawowe problemy jednostek samorządowych odpowiedzialnych za infrastrukturę drogową, które dotyczą praktycznie każdej strony realizacji inwestycji. Przeszkody pojawiają się już na poziomie opracowywania koncepcji i projektu drogi, skutecznie uniemożliwiając sprawne przeprowadzenie inwestycji. Na rynku brakuje wystarczającej liczby biur projektowych, które wolą się angażować w opracowywanie dokumentacji dla inwestycji na poziomie krajowym.

W jakimś stopniu pomocną w przeprowadzaniu inwestycji drogowych okazała się tzw. Ustawa specjalna o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych. Ustanowiona w 2003 r. i kilkukrotnie nowelizowana, stanowi narzędzie prawne uproszczenia procedur tworzenia dróg publicznych w miejscach, gdzie istnieje społeczne oczekiwanie ich budowy. Miejsca te stanowią jednak zwykle prywatną własność lub są miejscami objętymi ochroną przyrody. Społeczne oczekiwanie budowy dróg publicznych musi więc uwzględniać te wszystkie uwarunkowania. Uproszczone zostały procedury ustalenia miejsca lokalizacji dróg i określenia technicznych warunków ich budowy, mając na uwadze, że budowa drogi nie odbywa się na ziemi niczyjej, lecz musi być wkomponowana w istniejącą przestrzeń podzieloną według kryterium własności i istniejącego sposobu jej zagospodarowania.

Częstym problemem występującym na etapie przygotowywania inwestycji drogowej jest rozdrobnienie własności, co znacznie wydłuża proces realizacji budowy. Scalanie gruntów, które przyczyniłoby się do rozwiązania problemu, jest procesem pochłaniającym niezwykle dużo czasu i kapitału. Władz samorządowych najczęściej nie stać na ponoszenie dużych wydatków z tym związanych. Istotnym problemem są również badania archeologiczne. Nie do pogodzenia jest chęć zbadania i zachowania dziedzictwa historycznego z rachunkiem ekonomicznym i szybkim czasem realizacji inwestycji.

Zastanawiając się, dlaczego w Polsce wciąż tak trudno jest rozpocząć jakąkolwiek inwestycję drogową, trzeba zdawać sobie sprawę, że podstawowym problemem nie jest pozwolenie na budowę czy sama lokalizacja, ale kwestia związana z oceną oddziaływania inwestycji drogowej na środowisko. Omawianą powyżej specustawę stosuje się dopiero po zakończeniu procedury „środowiskowej”. Tu prawdopodobnie wciąż tkwi problem wyjątkowej, na tle innych krajów europejskich, polskiej opieszałości inwestycyjnej (co najlepiej widać po obiecanych, a niezrealizowanych projektach budowy sieci autostrad i dróg ekspresowych na Euro 2012). Najwięcej problemów pojawia się jeszcze przed złożeniem wniosku o wydanie decyzji zezwalającej na realizację inwestycji drogowej. Niestety nie widać, by w najbliższym czasie coś się miało w tej kwestii zmienić.



Liczba wyświetleń: 441

Aby skomentować artykuł zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze

Brak